- Żaden problem. - uśmiechnąłem się.
Gdy dotarliśmy do mojego samochodu, otworzyłem Jenny drzwi a później sam wsiadłem. Odpaliłem silnik i trochę go podgazowałem, uwielbiam ten dźwięk. Po chwili ruszyliśmy przed siebie.
- Fajny samochód. - stwierdziła.
- Dzięki, mam jeszcze parę w garażu plus dwa motory. - uśmiechnąłem się.
- Wow, kolekcjonujesz? - spytała.
Zaśmiałem się i zaprzeczyłem, po kilku minutach zaparkowałem przed jednym z klubów nocnych. Dziewczyna pożegnała się i wysiadła, a ja przez chwilę zastanawiałem się, czy pozwolić jej tak po prostu odejść. Wyszedłem z samochodu, zamknąłem drzwi na klucz i pobiegłem za nią. Wszedłem do klubu, był pusty, Jenny rozmawiała z jakimś mężczyzną, gdy mnie zobaczyła dałem znak ręką żeby do mnie podeszła. Oparłem się o ścianę i cierpliwie czekałem, nie chciałem jej przeszkadzać.
- Może kawa? - zaproponowałem uśmiechając się.
~~Jenny?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz