Obudziłem się o ósmej, widząc że Jenny jeszcze spała postanowiłem też się jeszcze trochę przysnąć. Ale gdy się ponownie obudziłem, Jenny już nie było więc też wstałem. Wyszedłem z sypialni a przy stole, zastałem Alvina gapiącego się w swoją pustą miskę po płatkach. Również je sobie zrobiłem i usiadłem naprzeciw niego.
- Nie idziesz dzisiaj do pracy? - spytał.
- Nie. Mam wolne, po tym wypadku. - powiedziałem. - Masz jakieś plany na dziś? - spytałem.
- Ja nie, nie wiem jak Emma. Ale mam pomysł co byśmy mogli dzisiaj porobić. - spojrzałem na niego pytająco. - Wczoraj kawałek za rozłożyło się zajebiste wesołe miasteczko. Mogli byśmy się przejść, a jutro, byśmy mogli sobie skoczyć ze spadochronem. - uśmiechnął się.
- Świetny pomysł. - przyznałem. - Ale o czternastej mam nagranie, muszę znaleźć ten tekst co napisałem ale za cholerę nie wiem gdzie on jest. - westchnąłem.
- Spoko, pomogę. - zaproponował.
Poszliśmy się ubrać, po czym wywróciliśmy całą sypialnię do góry nogami w poszukiwaniu tekstu.
- Mam! - krzyknął i pokazał mi jakąś kartkę.
- To nie to idioto. - zaśmiałem się.
Nagle usłyszeliśmy chrząkanie, obróciliśmy się za siebie, w drzwiach stała Emma.
- Wiecie że będziecie musieli to posprzątać? - spytała patrząc się na bałagan. Oboje równocześnie kiwnęliśmy głowami. - To dobrze. Idę do Jenny, trzymaj się misiu. - pocałowała Alvina po czym wyszła z mieszkania.
W końcu znaleźliśmy mój tekst, zaczęliśmy sprzątać a gdy skończyliśmy, wyszliśmy z domu i pojechaliśmy do studia. Weszliśmy do środka, dałem Willowi mój tekst, o który mnie prosił.
- Dobra, śpiewasz to, co ci podałem wtedy. - kiwnąłem głową i wszedłem do specjalnego pomieszczenia a Alvin położył się na kanapie i zaczął objadać zagranicznymi żelkami. Zacząłem śpiewać piosenkę, gdy skończyłem wyszliśmy i pojechaliśmy po Jenny i Emmę, weszliśmy do miejsca, gdzie powinny być. Ustaliśmy w progu, zauważyłyśmy dziewczyny uganiające się za grupką małych dzieci. Śmiesznie to wyglądało. Po kilku minutach, zajęcia się skończyły. Podszedłem do Jenny i pocałowałem ją.
- Wymyśliliśmy z Alvinem, że pojedziemy do wesołego miasteczka, masz ochotę? - spytałem.
~~Jenny?~~ Shit troszu ;c
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz