Patrzałem na nią a ona na mnie, wydaje się, że siedzimy w bezruchu masę czasu a tak naprawdę to kilka sekund.
- Nie muszę, ale lubię to, dzięki temu moje życie nie jest nudne i to pomaga mi zapomnieć o kilku rzeczach. - mówię. Dziewczyna puściła moją głowę, i odwróciła wzrok. Przeczesałem włosy ręką i uwiodłem jej dłonie, przyciągając do siebie.
- Przepraszam, przeważnie po spotkaniu z Tayem jestem nie do zniesienia. - powiedziałem. - Co ty na to, żebyśmy poszli dzisiaj wieczorem do kina, na randkę? - zaproponowałem nie puszczając jej dłoni, lekko się uśmiechając.
~~Jenny~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz