niedziela, 8 lutego 2015

Od Maksa do Jenny (C.D)

Zaśmiałem się i podszedłem do krawędzi motoroweru.
- Nie pękaj. - powiedziałem i podałem jej rękę, żeby pomóc jej wejść z powrotem.
Ta chwyciła moją rękę i wciągnęła mnie do wody, po czym sama weszła na łódkę. Postanowiłem trochę pożartować. Gdy wleciałem do wody nie wypłynąłem na powierzchnię, słyszałem jej głos.
- Maks?! Maks! - krzyknęła. - Nie wygłupiaj się. - stwierdziła. - Maks! 
Nagle strasznie rozbolała mnie głowa a przed oczami, zrobiło mi się ciemno, szybko wypłynąłem na powierzchnię. Głowa momentalnie przestała boleć a przed oczami, nadal miałem ciemno. Przetarłem je ręką i wszystko wróciło do normalności. Wróciłem do łódkę, wziąłem sobie ręcznik a drugi podałem Julii.
- Jak możesz mnie tak straszyć? - zaśmiała się i pacnęła mnie w ramię.
- A co, bałaś się o mnie? - spytałem robiąc słodkie oczka i zacząłem wycierać włosy nie spuszczając z niej wzroku.

~~Jenny?~~ Zaraz to rozkręcę c:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz