niedziela, 8 lutego 2015

Od Thomasa do Layli [C.D]

-Daj mi tylko chwilę bo jak to dobrze ujęłaś nie mam spodni.
Dziewczyna odsunęła się a ja szybko wyciągnąłem ubrania i je założyłem. Była to koszula w kratę i zwykłe jeansy.
-Gotowa księżniczko -zaśmiała się.
-Gotowy -uśmiechnąłem się i podniosłem dziewczynę.
-Czuje się jak panna młoda.
-Trochę ci do niej brakuje -uśmiechnąłem się i pocałowałem dziewczynę w policzek. Wyszliśmy przez drzwi po czym przypomniałem sobie że auto zostało pod barem.
-To nie jest tak daleko, prawda?
-Na szczęście nie. I możesz mnie już postawić.
-Wedle życzenia.
Postawiłem dziewczynę na ziemi i zamknąłem drzwi.
-Prowadź - wziąłem dziewczynę za rękę i ruszyliśmy przed siebie.  Na zewnątrz świeciło słońce a wiatr lekko powiewał. Jednak na moje oczy było zbyt jasno. Jestem przyzwyczajony do nocnego życia jednak cieszyłem się z przebywania na świerzym powietrzu. Obok chodnika rósł jakiś krzaczek z kwiatkami. Nie jestem ogrodnikiem i miałem nadzieję że nie są trujące. Zerwałem  jednego i włożyłem dziewczynie między włosy. Niestety zrobiłem to nieudolnie i kwiatek spadł przy następnym kroku.
-Nic nie umiesz zrobić porządnie prawda? -zaśmiała się.
-Cicho, próbuję być romantyczny - uciszyłem ją kolejnym pocałunkiem.

Layla?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz