- To ja przepraszam - odparłem zbierając tekst do tłumaczenia. - Ty byłaś tyłem, ja powinienem cię zauważyć.
- To miło, ale byłeś zaczytany - spojrzała na tekst i zdziwiła się. - Po jakiemu to?
- Po niemiecku. Taka praca. A twoje zakupy, całe?
- Raczej tak - zaśmiała się.
- Może pomóc ci zanieść? Trochę ich dużo.
(Lidia?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz