Thomas poprawił mojego kwiatka. Spojrzałam na niego.
-Nie musisz być romantyczny. - Założyłam ręce na jego szyi i pocałowałam go romantycznie. Po czym ruszyliśmy dalej. Kilka chwil i byliśmy już na miejscu. Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do mnie. Wysiedliśmy i zatrzymałam się
-Boisz się psów?
-Czemu pytasz?
-Bo mam dwa szczeniaki. - Zaśmiałam się. - Wolę ostrzec.
-Nie boję się.
-W takim razie chodźmy.
Pociągnęłam za sobą Thomasa, otworzyłam swój dom. Wraz z otworzeniem drzwi wyleciał pierwszy Nero a za nim o dwa razy większa suczka, Yuma.
-Szczeniaki? - Wskazał na suczkę.
-Tak ona jeszcze urośnie.
Zaśmiałam się i zaczęłam namiętnie go całować.
-Idziemy coś zjeść? - Zapytałam i ruszyłam wgłąb mieszkania.
Zatrzymaliśmy się w kuchni.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz