sobota, 7 lutego 2015

Od Julii do Maksa (C.D)

Byłam ciągle podekscytowana wydarzeniem. Właśnie, wtedy czuję się prawdziwym lekarzem ...
- A lubisz tańczyć? - spytałam, uśmiechając się.
- No, pewnie! - odwzajemnił gest.
- To, może spotkamy się jeszcze dzisiaj w klubie? - zaproponowałam .
- Genialny pomysł. Zdzwonimy się. - mrugnął.
- Ale, ja nie znam twojego numeru ..
Wymieniliśmy się numerami telefonu i każde, z nas poszło w swoją stronę. Wróciłam do swojego mieszkania. Erago wskoczył na mnie i polizał. Natomiast Kapsel zaczepiał, bawiąc się moją sznurówką od buta. Nakarmiłam psiaki i zmieniłam im wodę. Udałam się do łazienki, gdzie wzięłam szybki prysznic. Wysuszyłam włosy i uczesałam je. Założyłam jedną z moich ulubionych sukienek ...
x
Gotowa czekałam na SMS od Maksa. W wiadomości był ; ..

Heej. Pasowało, by Ci jeśli spotkalibyśmy się w Ibizie o 20?
Maks
Pożegnałam się z moimi psiakami i wyszłam z mieszkania. Po drodze mu odpisałam. Nie orientuje się do końca, gdzie, co się znajduje, więc z odnalezieniem klubu miałam problem. Kiedy w końcu go znalazłam na zegarach wybiła 20 ...

~~Maks?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz