poniedziałek, 16 lutego 2015

Od Julii do Alana (C.D)

Na zewnątrz było upalnie, słońce piekło i oślepiało. Poczułam zapach morza i usłyszałam szum fal.  Pod stopami czułam ciepły piasek .. ach było cudownie ..
- Myślałam, że już mnie poznałeś, a ja wciąż jestem dla Ciebie zagadką. - zaśmiałam się. - Oczywiście, że idę na otwarte morze.. Tylko najpierw mógłbyś mi wyjaśnić kilka szczegół dotyczących surfowania?
- Oczywiście. - uśmiechnął się promiennie i zaczął mi tłumaczyć. Rozważałam każde słowo, od zawsze jestem podatna na naukę i łatwo mi to wchodzi. Położyłam się na deskę i popłynęłam na głębokie wody. Patrząc w dal, czekałam na falę, po chwili pojawiła się na horyzoncie. Przygotowałam się i ustawiłam się odpowiednio.
Tak jak mi Alan powiedział, tak zrobiłam. Udało mi się. Odczucie było wspaniałe. Nigdy bym nie pomyślała, że kiedyś nauczę się surfingu. Rześka woda zwilżyła moje ciało.. to właśnie jest mój klimat. Kocham morze, kocham wodę..
Byłam w swoim świecie. Zmęczona wróciłam na brzeg. Ściemniało się, więc nie mogłam dłużej pozostać, ale mam nadzieję, że jutro również będę mogła zanurzyć się w tym oceanie. 
- Świetnie Ci szło. - pochwalił.
 - Dzięki. - uśmiechnęłam się. - Ty jesteś prawdziwym mistrzem. - przyznałam.
- Po prostu dużo ćwiczyłem. - spojrzał na mnie. - Wiesz, dzisiaj jest impreza na plaży.. może wybrałabyś się ze mną. - zaproponował.
- Chętnie. - powiedziałam odstawiając deskę na swoje miejsce.
- To, do zobaczenie. - poszedł w swoją stronę.
Wróciłam do swojego pokoju. Byłam nadal mokra, więc musiałam się dosuszyć. Usiadłam na sofie, a do ręki wzięłam książkę.. Dawno nie czytałam, zapomniałam nawet jak, to jest zanurzyć się w lekturze. Chłonęłam kolejne rozdziały, kiedy to na zegarze wybiła 19. Musiałam się szykować, aby zdążyć na dwudziestą. Spojrzałam w lustro, należało się poprawić. Umalowałam się i czesałam, a następnie założyłam wizytową sukienkę. Ogarnąwszy się wyszłam z domu i skierowałam na plażę..

~~Alan?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz