sobota, 14 lutego 2015

Od Julii do Alana (C.D)

Tor był dość długi i szeroki. Niegdyś urządzano tu wyścigi bez zasad.. jedna czwarta nie przeżywała. Wzięłam raz w nich udział, ale później bardzo żałowałam, gdyż zostałam sfaulowana w skutek tego miałam poważny wypadek. Ledwo uszłam z życiem.. Na szczęście skończyło się na wszczepieniu endoprotezy do biodra. Od tego momentu więcej nie jeździłam, ale bardzo pragnęłam znów stać do wyścigu i czuć tą adrenalinę ..
- No pewnie. - powiedziałam poprawiając swój ubiór i dopinając kask.
- Nie pomyślałbym, że taka dziewczyna jak ty, jest tak wysportowana i jeszcze umie jeździć na crossach.
- Nie doceniasz mnie .. A może wyścig?
- Z przyjemnością.
Odpaliłam swój pojazd. Sprawiło to wielki hałas. Wystartowaliśmy. Nie dawałam za wygraną.. Byłam prawie pewna, że wygram.. Ćwiczyłam, więcej niż mogło mu się wydawać. Znałam tor, jak własną kieszeń. Nie dość, że jechałam szybko wykonywałam triki, aby ułatwić trasę i nieco zaimponować.

~~Alan?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz