sobota, 7 lutego 2015

Od Jenny do Maksa (C.D)

Matko jaki on był umięśniony, a jeszcze teraz czułam jego mięśnie gdy mnie obejmował, Jenny opanuje się. Skoczyłam trochę do przodu odpływając od Maksa. Woda miała idealna temperaturę. Było mi bardzo przyjemnie. Ochlapałam chłopaka wodą, on nie był mi dłużny i również mnie ochlapał. Bawiliśmy się chwilę jak małe dzieci. Później wyszłam z wody, musiałam zdążyć wyruszyć włosy. Położyła się na kocu. Po chwili dołączył do mnie Maks. Objełam z torebki krem do opalania który wzięłam z domu
- Mógł byś posmakować mi plecy, jeśli to dla ciebie nie problem?

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz