piątek, 6 lutego 2015

Od Jenny do Maksa (C.D)

- Jestem Jenny - Mówię do chłopaka i próbuje przypomnieć sobie o co chciałam go zapytać, ach tak już wiem - Wiesz co z ta starszą panią? - chłopak robi zdziwiona minę - Z tą z wypadku - dodaje
- Ach z nią, wszystko w porządku jest tylko potłuczona - to dobrze, myślę nie wiem czemu ale zależało mi na tym aby nic jej się nie stało
- To dobrze, dziękuje - powtarzam się
- Nie ma sprawy naprawdę nie musisz dziękować to moja praca
- Tak ratujesz ludzi jesteś bohaterem - chłopak się śmieje
- Staram się być - odpowiada - Mieszkasz w tej okolicy?
- Tak dzisiaj przyjechałam, moje mieszkanie o ile dobrze pamiętam jest w pierwszej dzielnicy.
- Jadę w tamtą stronę mogę cię podwieźć
- Nie dzięki nie chce robić cu kłopotu poza tym to blisko mogę si przejść... Ale mogłabym cię prosić abyś pokazał mi mniej więcej gdzie jest tutaj klub? Mam tam pracować ale nie wiem gdzie to jest, jeśli to oczywiście dla ciebie nie problem.


Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz