- Okej, jeśli chcesz - uśmiechełam się, przeszliśmy kawałek wzdłuż plaży i doszliśmy do wypożyczalni, Maks rozmawiał z jakimś panem i już po chwili zaprosił mnie na rowerek, fajnie się pływało, miałam straszne zakwasy po wczorajszej wspinaczce, moje ręce nie przywykły do takiego wysiłku
- Często się wspiasz?
- Co jakiś czas - mówi - A co?
- Ja bym nie mogła, tak mnie bolą ręce po wczoraj - powiedziałam na co Maks się zaśmiał - Wiesz dostałam prace w tej szkole tańca w której wczoraj byliśmy, będe uczyć dzieciaki tańca nowoczesnego - powiedziałam z dumą
- No to gratulacje, a co z tą praca w klubie?
- Dzisiaj idę pierwszy raz, zaczynam zmiane o dwudziestej, będę musiała się przestawić na nocny tryb życia - zaśmiałam się - A ty? Robisz coś oprócz ratowania ludzi? - zapytałam.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz