Ulżyło mi, gdy mi uwierzyła, normalnie kamień spadł mi z serca. Na imprezę nie miałem ochoty wracać, za dużo tam ludzi i muzyka zbyt głośna, głowa mnie przez nią tylko rozbolała. Gdy byliśmy w wodzie po kolana, opuściłem dziewczynę na dół. Po czym przytuliłem. Po jakimś czasie wyszliśmy z wody. Usiedliśmy na piasku i wpatrywaliśmy się w spłoszone fale. Siedziałem w koszulce, która uszła z życiem i była sucha. Wziąłem do ręki moją bluzę, którą ściągnąłem nim weszliśmy do wody i okryłem nią Julię, żeby się nie przeziębiła.
Usiadłem za dziewczyną po czym objąłem ją rękami i cmoknąłem ją w policzek po czym wyszeptałem...
- Nigdy cię nie zostawię, nikt i nic tego nie zmieni. Obiecuję.
~~Julia?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz