Nie byłem pewien, wiedziałem że mogę jej zaufać, czułem to. Ale nie wiedziałem, czy jej powiedzieć. Ale skoro ona powiedziała, to chyba też powinienem. To by było trochę nie fer, ona mi się zwierzyła to ja też mogę.
- Więc tak... - zacząłem i westchnąłem. - Urodziłem się na Hawajach, moi rodzice byli bogaci, może brzmieć to jak początek wspaniałej bajki, ale tak nie było. Ojciec kochał ją jak głupiec, nie widział poza nią świata. Ja, po prostu byłem wypadkiem podczas bara-bara, nie chcieli mnie. Ale jak miałem 5 lat, ojciec nieco bardziej się mną zainteresował. Chciał zrobić ze mnie sportowca, a ona lekarza. Jak miałem 8-9 lat, przyłapałem ją w łóżku z innym facetem, był to jej szef, facet który przychodził do nas na kolację co tydzień, facet, od którego dostawałem super zabawki, przeleciał moją matkę. Zabroniła mi o tym mówić, groziła mi że mnie odda do domu dziecka itd. Nie bałem się domu dziecka, ale nie chciałem tam iść, więc nic nie mówiłem do pewnego czasu. Nie mogłem na nią patrzeć, ten widok wywoływał u mnie obrzydzenie, wielka laleczka kuźwa. Ale jak miałem 14 lat, dowiedziałem się że mam brata. Z tej samej matki, innego ojca. Gdy ojciec się dowiedział, powiedziałem mu co się wydarzyło kilka lat temu, zostawił ją. Wyniosła się do jednego ze swoich wielu kochanków. Ojciec się załamał, zrozumiał że zostałem jedyną osobą jaka mu została, ze swoją rodziną nigdy nie miał dobrych kontaktów. Wybaczyłem mu to, że mnie zlewał przez najbliższe kilka lat, bo wiedziałem że też mam tylko jego. No i tak, stałem się pełnoletni i zacząłem zarabiać nie małą kasę, odezwała się, szukała mnie, próbowała przekupić. Wyprowadziłem się, żeby jej więcej nie widywać. Po prostu jej nienawidzę i nie chcę jej więcej widzieć, ona po prostu nie jest moją matką, nigdy mnie nie chciała i zawsze wmawiała mi że jestem przypadkiem i mówiła, że chcieli z ojcem mnie zabić, żebym nie przyniósł żadnych problemów. Ale żyję... - westchnąłem. - Niestety. - dodałem. - Wolał bym umrzeć, niż żyć z myślą że nikt nigdy mnie nie kochał, nikt nigdy mnie nie chciał.
~~Julia?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz