czwartek, 19 lutego 2015

Od Szymona do Nathalie (C.D)

- Za co? - zaśmiałem się pod nosem. Dziewczyna westchnęła. - No nie ważne. - stwierdziłem. - W każdym razie nie masz za co. - uśmiechnąłem się dodając.
Wstaliśmy i ruszyliśmy przed siebie. Weszliśmy do lasu, ponieważ tamtędy było szybciej. Szliśmy blisko siebie, gdy przechodziliśmy obok wielkiej góry. Nagle Nath chyba się potknęła, wpadła na mnie a ja się poślizgnąłem i stoczyłem z tej góry. Gdy w końcu się zatrzymałem, miałem w buzi trochę piachu. Usiadłem i strzepałem z siebie bród, nagle obok mnie pojawiła się Nathalie.
- Nic ci nie jest? - spytała.
- Wiesz... chyba nie. - wzruszyłem ramionami.
Nagle dziewczyna mocno się do mnie przytuliła.

~~Nathalie?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz