sobota, 7 lutego 2015

Od Mirandy cd. Mala

Byłam zaskoczona tym co zrobił chłopak. Ale naprawdę zrobiło mi się trochę cieplej. Mal był bardzo miłym facetem a tacy są rzadko spotykani w tych czasach. Chłopak wydawał się spięty.
- Nie bój się mnie. Nie walnę Cię z liścia. - odparłam śmiejąc się.
- A już myślałem, że oberwę w twarz.
- Nie zdziwiłam się twoim zachowaniem. Nawet jest miło. - palnęłam robiąc się czerwona. Po kilku chwilach nastała cisza. Za jakieś pięć minut dojdziemy do mojego mieszkania. I tak się stało. Gdy dotarliśmy przed drzwi oddałam chłopakowi bluzę. - No to na razie.
- Co jutro robisz? - zapytał mnie po chwili gdy otworzyłam drzwi do mieszkania.
- Jutro idę na pięć godzin do pracy i mam potem wolne, a co?

( Malan ? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz