- Ładnie tu masz Mir. - rzekł przyglądając się moim zdjęciom, które stały na komodzie.
- Dzięki, a Mal rozgość się a ja idę zrobić obiad. - powiedziałam wskazując na kuchnię. Mal skinął głową a ja poszłam do kuchni. Postanowiłam zrobić Spaghetti włoskie, bo lubiłam je jeść. Po chwili do kuchni wszedł z uśmiechem na twarzy chłopak. Usiadł na jednym z krzeseł i patrzał na mnie.
- Ładnie pachnie.
- Dzięki zaraz obiad będzie gotowy. Pomożesz mi nakryć do? - zapytałam wyciągając talerze i szklanki.
- Jasne. - odparł biorąc naczynia i niosąc je do salonu. Gdy chłopak wyszedł nałożyłam spaghetti na talerz.
Zaniosłam szybko talerze do salonu, gdzie był już nakryty stół. Nalałam jeszcze wody do szklanek. Po chwili usiadliśmy do stołu.
- Smacznego. - powiedziałam uśmiechając się.
( Mal ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz