niedziela, 8 lutego 2015

Od Mala CD Mirandy

Odszedłem spod bloku zadowolony. Sam nie wiem czemu. Tak jakoś wyszło... Otworzyłem drzwi od mieszkania i od razu musiałem łapać Ame która na mnie skoczyła, zresztą jak zawsze. Mały pieszczoch. Nalałem jej mleka i dałem karmę z puszki. Szybko wskoczyłem pod prysznic zmyć z siebie cały zapach alkoholu i papierosów. Mimo że się już do tego przyzwyczaiłem to i tak mnie trochę drażni. Wśliznąłem się pod kołdrę starając się zasnąć ale nie mogłem. Myślałem o jutrzejszym dniu. Niestety w spaniu nie pomógł mi również pochrapujący kot na klatce piersiowej. Zasnąłem po dłuższej chwili. Obudziłem się o 9. Na szczęście dziś nie miałem do pracy więc mogłem zabrać na długo Mir. Wykonałem kilka telefonów, umówiłem się i nim się obejrzałem była już 13:30. Założyłem jeansy i niebieską koszulę w kratę odpinając dwa pierwsze guziki. Wsiadłem na motocykl i ruszyłem do dziewczyny.
- Hej – przywitała się ze mną
- Hejka – uśmiechnąłem się – Gotowa?
- Tak.
- No to choć – ześlijmy razem na dół i po chwili podałem jej kask – Trochę potrwa to bo wyjeżdżamy poza miasto
    

???

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz