niedziela, 8 lutego 2015

Od Jenny cd.o Maksa

Nie chciałąm przeszkadzać Maksowi w przebywaniu z jego tatą
 - Wolę iść spać - zaśmiałam się
 - Ty śpiochu - potargał mi włosy
 - Chcesz się czegoś napić, zjeść coś?
 - Nie, będę już leciał, żeby zdążyć
 - Okej, uważaj na siebie
 - Dobrze, będę - uśmiechnął się, odprowadziłam go do drzwi, pocałowałam i poszłam zdjąć sukienkę. Wziełam szybki prysznic i wskoczyłam do łóżka. Chyba od razu zasnełam bo nic nie pamiętałam co było później.
Budzik zadzwonił o siódmej trzydzieści, na ósmą musiałąm być w studiu tańca. Nakarmiłam Breeza i wyszłam. Napisałam do Maksa
"Jak tam wieczór z tatą?"
"Fajnie, ale z tobą było lepiej" 
"Nie przesadzaj ;p"
"Zobaczymy się dzisiaj?"
"Możemy, kończę pracę o 15 i będe robić obiad, możesz wpaść, o 20 idę do klubu"



Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz