- Nie gniewaj się na mnie- wyszeptałem
jej do ucha
- Eh... nie gniewam – wzdycha i schyla się po gałęzie
- Ja będę nosił ty zbierała, ok?
- No dobra – mówi smętnie. Może mogłem jej pozwolić samej zbierać ale nie chciałem. Lubię się na nią patrzeć i nie chciałem by coś sobie zrobiła. Gdy nazbierała się odpowiednia kupka wróciliśmy do naszego obozowiska. Chwile męczyłem się z rozpaleniem ale udało się. Położyłem kosz z jedzeniem koło dziewczyny mówiąc że ma się częstować i przykryłem ją. Nastroiłem gitarę (uwielbiam takie klimaty) i zacząłem śpiewać<<<< Piosenka >>>>
- Eh... nie gniewam – wzdycha i schyla się po gałęzie
- Ja będę nosił ty zbierała, ok?
- No dobra – mówi smętnie. Może mogłem jej pozwolić samej zbierać ale nie chciałem. Lubię się na nią patrzeć i nie chciałem by coś sobie zrobiła. Gdy nazbierała się odpowiednia kupka wróciliśmy do naszego obozowiska. Chwile męczyłem się z rozpaleniem ale udało się. Położyłem kosz z jedzeniem koło dziewczyny mówiąc że ma się częstować i przykryłem ją. Nastroiłem gitarę (uwielbiam takie klimaty) i zacząłem śpiewać<<<< Piosenka >>>>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz