wtorek, 10 lutego 2015

Od Mala Cd Mirandy

Gdy dojechaliśmy do domu zaczęło już zmierzchać. Powoli wchodziliśmy po klatce do domu. Otwieram drzwi przygotowując się na skaczącego kota. Mogłem ją nazwać kangur, bardziej by do niej pasowało. Złapałem ją i zapaliłem światło. Zaprowadziłem Mir do salonu wyciągając katalog z filmami.
- Poszukaj co chcesz oglądać a ja pójdę zrobić nam coś do jedzenia. -powiedziałem zostawiając przy niej kota. Naszykowałem cały talerz kanapek i ciepła herbatę. Postawiłem je na stoliku koło dziewczyny i poszedłem po koc dla niej.
- Wybrałaś już jakiś ?          

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz