Lekko otworzyłem buzię ze zdziwienia, wiedźma czy co? Skąd ona to wiedziała? A może to tak bardzo widać? Niee. A może?
- Jesteś wiedźmą? Masz jakieś moce telepatyczne? - spytałem.
- Nie. - zaśmiała się.
- Już wiem! Masz w oczach rentgen, patrzysz na człowieka i od razu wszystko o nim wiesz. - powiedziałem zakradając rękę na rękę.
- Oczywiście. - uśmiechnęła się.
- Haha, wiedziałem! - odwzajemniłem uśmiech, nagle zadzwonił mój telefon. - Przepraszam na chwilkę. - powiedziałem i odebrałem.
Dzwonił Adam, dostał dodatkowy dyżur w karetce i nie może iść tam ze mną, no świetnie. Sam iść nie chce, ale rezerwacji też usuwać nie chce, wróciłem do naszego stolika i westchnąłem cicho.
- Coś się stało? - spytała.
- Nie, kolega mnie wystawił. - wzruszyłem ramionami, nagle do głowy wpadł mi super pomysł. - Poszła byś ze mną wieczorem na ściankę? Nie chce tam iść sam a odwoływać rezerwacji też nie chcę.
- No nie wiem. - powiedziała zmieszana.
- Proszę. - przekrzywiłem lekko głowę, uśmiechnąłem się i swoją rękę położyłem na jej.
~~Jenny?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz