- Nie ma spawy. - uśmiechnąłem się. - Liczę że też jutro się zobaczymy.
- Czemu nie. - odwzajemniła uśmiech.
Przez chwilę patrzeliśmy się na siebie, po czym dziewczyna się otrząsnęła. Już miała iść, złapałem ją za ramię, a ta odwróciła się do mnie, podniosłem się i cmoknąłem ją w policzek po czym puściłem jej ramię.
- To do jutra. - uśmiechnąłem się.
~~Jenny?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz