- A czy to ważne? - spytałem.
- Owszem. - uśmiechnęła się.
Nie wiedziałem co powiedzieć. Nie miałem żadnej takiej przygody, a co jeśli uznają mnie za sztywniaka? Niee.
- Nigdy nie byłem tak pijany, żeby robić coś wbrew woli. - powiedziałem.
- To prawda. Maks był na tyle nudny, że nigdy nie opijał się do przytomności. - powiedział biorąc łyk piwa.
- A ty? Jak wróciliśmy raz po imprezie, Alvin był taki schlany że powiedział mamie że ma ładne cycki i chciał ją zaciągnąć do łóżka. - wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
~~Jenny?~~ Nie miałam zbyt pomysłu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz