poniedziałek, 9 lutego 2015

Od Maksa do Jenny (C.D)

Razem z kolegami poszliśmy do parku, trochę połaziliśmy a na koniec, każdy poszedł do swojego domu. Będąc tam poszedłem się umyć no i prosto do łóżka rzecz jasna. Poranek wyglądał tak samo jak inne od kilku dni, wziąłem Erica na smycz i wyszedłem z nim na spacer, przez kilka dni nie musiałem tego robić ponieważ tata z nim wychodził, ale dzisiaj postanowiłem go wyręczyć bo jeszcze spał a poza tym, to mój pies i ja jestem za niego odpowiedzialny. Poszliśmy do Jenny, była 10 więc na pewno już nie śpi ani nie jest w pracy. Tak jak myślałem, była w domu.
- Hej. - uśmiechnąłem się i cmoknąłem ją w policzek. - Wpadłem ci powiedzieć że nie pracuję w weekend. Za to dzisiaj mam nockę a jutro dniówkę. - powiedziałem.
- No to wspaniale. - uśmiechnęła się.
- Wiesz... też mam pomysł co byśmy mogli porobić w ten weekend. Rano dostałem telefon od brata że wpadnie ze swoją narzeczoną na kilka dni no i zaplanowaliśmy weekend pod gwiazdami nad jeziorem za miastem. I chciał bym cię tam zabrać. - uśmiechnąłem się. - Ale chciał bym też poznać twój plan, bo może jest ciekawszy.

~~Jenny?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz