Zaczęliśmy przygotowywać kolację, świetnie się przy tym bawiąc. Gdy wszystko było skończone, usiedliśmy do stołu.
- Wina? - spytałem uśmiechając się.
- Nie, może innym razem. - odwzajemniła uśmiech. Przyniosłem świece i je zapaliłem, aby wprowadzić romantyczny nastrój.
- Ostatnio tylko ja mówię o sobie i o moim dzieciństwie... - zacząłem. - Może opowiesz mi o swoim? - spytałem.
~~Jenny?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz