Obudziłam się rano. Spojrzałam na zegarek który stał obok łóżka. Było już południe. Wstałam i rozejrzałam się po pokoju. Wtedy dopadł mnie ból głowy. Oj dawno nie miałam takiego kaca. Ruszyłam do łazienki. Spojrzałam na swoje odbicie w lustrze. Z wczorajszego wieczoru pamiętam dość dużo jak na taką ilość alkoholu. Chodź obstawiam, że moje wspomnienia są kroplą w morzu.
W pamięć zapadł mi Thomas i nasze pocałunki.
Napiłam się wody z kranu, bo innej nie mogłam znaleźć w pobliżu. Wyszłam tak z pomieszczenia, szukając mężczyzny. W sypialni założyłam swoje spodnie i ruszyłam dalej.
Chłopak leżał na kanapie, kucnęłam przy nim i pocałowałam go w policzek. Właściwie nie wiem czemu to zrobiłam, zazwyczaj wychodziłam rano i nie utrzymywałam kontaktu z danym chłopakiem.
-Hej. - Szepnęłam.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz