Odwzajemniłam jego pocałunek. Najwyżej nie będzie jutro pamiętał jego imienia.
Miałam gdzieś cały istniejący świat. Liczy się to co jest teraz i tutaj. Drugą dłoń zatopiłam w jego włosach. Thomas objął mnie w psie. Musiałam mu przyznać, że dobrze całuje.
-Kto by pomyślał, że tak potoczy się mój dzisiejszy wypad. - Zaśmiałam się kiedy na chwilę przestaliśmy. Kątem oka zobaczyłam, że film się skończył. Zaśmiałam się tylko i oparłam o sofę.
Chłopak sięgnął po butelkę, odkręcił ją i podał mi.
-Masz ładne oczy. - Patrzył na mnie gdy biorę łyka.
-Dziękuję. - Powiedziałam i oddałam ją do właściciela. - Jeśli ją wypijemy to nie wiem jak ja wrócę do domu.
Thomas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz