Byłam sobie w kawiarence i czekałam, aż zostanie zrealizowane moje zamówienie. Moją uwagę przykuł pewien chłopak, który zaczął śpiewać. Głos miał prześliczny. Za pewne był piosenkarzem ... Postanowiłam, że się do niego dosiądę.
- Cześć. - uśmiechnęłam się do niego. - Chciałam Ci powiedzieć, że pięknie śpiewasz.
- Dzięki. - powiedział i oderwał się od pisania, spoglądając na mnie. - Jestem Shawn. - przedstawił się.
- Julia. Miło mi.
Przerwałam na chwilę rozmowę, kosztując swoje espresso.
- Jesteś piosenkarzem, prawda?
- Owszem.
~~Shawn?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz