Kiedy zaproponował wybranie się na basen, lekko się zawstydziłam. Nie miałam żadnej okazji, aby nauczyć się pływać.
- Ja nie umiem pływać. - odparłam cicho i spuściłam wzrok.
- Nic się nie martw. - uśmiechnął się. - Nauczę Cię.
- Naprawdę? - spytałam uradowana. - Dziękuję, ale czy jesteś w stanie na taki wysiłek?
- Nic, mi nie jest. - zapewnił.
Od zawsze marzyłam o tym, aby móc pływać, ale nigdy, nikt mnie nie nauczył, a na lekcje nie było mnie stać. Było późno, więc po skończonej herbacie, pożegnaliśmy się. Moje psiaki długo nic nie jadły, więc sięgnęłam po ich miski i nasypałam karmy. Zajadały ją ze smakiem. Ja wzięłam szybki prysznic i ruszyłam do sypialni. Zasnęłam ... Obudziłam się rankiem. Szybko się umyłam i uczesałam, po czym zaczęłam szukać w szafie stroju kąpielowego. Znalazłam jedynie bikini. Włożyłem je do torby i ubrałam się w jeansy i czarno-białą koszulę. Kiedy byłam gotowa, wyszłam z mieszkania. I znów ten sam problem ... mam fatalne rozeznanie terenu. Długo szukałam basenu, na którym mieliśmy się spotkać. Gdy już znalazłam się w odpowiednim miejscu, zaczęłam szukać Maksa...
~~Maks?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz