- O rany, naprawdę?! - nie mogłam uwierzyć, że Maksowi tak się udało
- Tak - powiedział skromnie - Sam się dziwię
- Wspaniale! - wykrzyknełam rzucając mu się na szyję. Pocałowałam go po czym znów położyłam się na jego kolanach i zaczęłam czytać kontrakt.
- Ale będę miała sławnego męża - zaśmiałąm się po chwili. Jak dziwnie to brzmiało, miałam zaledwie dwadzieścia lat a już zostałam narzeczoną. Czy to nie aby sen?, Spojrzałam na Maksa poważnie
- Przepraszam, że odchodzę od tematu,ale... Naprawdę chcesz wziąć ze mną ślub? Już chcesz wziąć ślub?
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz