- Matko, serio to zrobiliście? - byłam zaskoczona
- Tak, byliśmy dziećmi - zaśmiał się
- No tak, meżczyźni zawsze najpierw robią potem planują
- Ha? Co to ma znaczyć
- Że kobiety to rasa dominująca, my najpier myślimy i nie popełniamy czegoś pochopnie
- Tak uważasz? - zaśmiał się i poczochrał mi włosy, obeje się śmieliśmy, zaczeliśmy się "szarpać" i nagle poczułam jak lece do wody. Maks zostałw rowerku i śmiał się ze mnie. A już prawie miałąm wysuszone włosy
- Głupek, tutaj jest strasznie głęboko! - wrasnełam, troche udawając.
~~Maks? Rozkręć coś ;p~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz