- Myślałam nad tym aby wziąć namiot i pojechać na koniach w sobotę gdzieś i zostać na noc. Wiesz taki camping - zasmiałam się - oczywiście twój pomysł też mi się podoba chyba nawet bardziej
- Tak sądzisz? - spytał
- Tak przecież będą inne weekendy
- A towarzystwo mojego brata i jego narzeczonej nie będzie ci przeszkadzać?
- Nie skąd, chętnie ich poznam - uśmiechnęłam się i pocałowałam go - To co jedziemy z twoim bratem?
Maks? Przepraszam że tak krótko...
- Tak sądzisz? - spytał
- Tak przecież będą inne weekendy
- A towarzystwo mojego brata i jego narzeczonej nie będzie ci przeszkadzać?
- Nie skąd, chętnie ich poznam - uśmiechnęłam się i pocałowałam go - To co jedziemy z twoim bratem?
Maks? Przepraszam że tak krótko...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz