Wróciłam z domu kolejnego treningu. Położyłam się na sofie w salonie.
-Mam już dość tych gwiazd. - Westchnęłam. Kolejne godziny ćwiczenia z rozpieszczonymi panienkami. Które uważają, że cycki to coś strasznego i są oznaką otyłości.
Spojrzałam jeszcze raz na pudła i torby na środku pokoju.
Zjadłam kolację, wzięłam prysznic i przygotowałam się do snu.
Zamiast spać leżałam jednak i myślałam.
*** Następnego dnia wieczorem***
Zajechałam na miejsce. Zaparkowałam przed nowym mieszkaniem. Posiedziałam jeszcze chwilkę i wyszłam. Było dość ciepło. Na sobie miałam swoją jedną z ulubionych stylizacji. Wyszłam z auta i otworzyłam bagażnik. Spojrzałam na te moje rzeczy. Wzięłam pierwsze lepsze pudło. Było duże, a więc zasłaniało mi prawie wszystko co miałam przed sobą.
-Hej. Może Ci pomóc? - Usłyszałam za plecami głos. Odstawiłam karton i spojrzałam przyjaźnie na tą osobę.
Ktoś c: ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz