Klub bardzo mi się spodobał. Był obszerny i oryginalnie urządzony. Kiedy puścili wolny kawałek Maks poprosił mnie do tańca ...
- Z przyjemnością. - uśmiechnęłam się. - Wreszcie będę miała okazję sprawdzić, jak tańczysz.
- Mam nadzieję, że nie zawiodę twoich oczekiwań. - odparł.
Chwycił delikatnie moją dłoń i pociągnął w stronę parkietu. Ręce położyłam mu na ramionach, a on swoje na moich biodrach. Wolno kołysaliśmy się w rytm muzyki. Nie ukrywam Maks, to świetny tancerz.
- No, nie spodziewałam się. - popatrzyłam mu w oczy. - Naprawdę cudownie tańczysz. - przyznałam.
~~ Maks? Rozkręcisz? :3 ~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz