- Mam nadzieję. - odpowiedziałem i westchnąłem po czym uśmiechnąłem się do niej.
Po chwili wrócił Ksawery, dokończyliśmy nasze jedzenie po czym wyszliśmy z restauracji i pojechaliśmy do domu, a szczęście mam wolny pokój w którym będzie Ksaw, jest duży, myślę że mu się spodoba.
- Pograj sobie, a wieczorem pojedziemy po twoje rzeczy. A jutro, urządzimy twój pokój, oki? - uśmiechnąłem się podając mu PSP. Chłopak kiwnął głową, wziął konsolę i usiadł na kanapie a na uszy założył słuchawki.
- Dziękuję, za wszystko. - powiedziałem chwytając ją za rękę i całując w policzek.
- Może zostaniesz jeszcze, a wieczorem pójdziemy do... kina? - zaproponowałem. - Do Ksawerego przyjdzie Kuba, mój tak jak by brat.
~~Julia?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz