wtorek, 17 lutego 2015

Od Michaela C.D. Wiktorii

Skinąłem kobiecie głową.
- Następnym razem uważaj pod nogi - zaśmiałem się.
Kobieta skinęła głową, a ja zobaczyłem, że od strony parku idzie w moją stronę Susan z wózkiem.
Podchodząc, przekazała mi wózek Togą, a ja spojrzałem do jego wnętrza, widząc, że mała śpi.
- Jest przewinięta, nakarmiona, jeść będzie za półtora godziny, ale masz na dole w wózku zrobione mleko i...
- I umiem zająć się własnym dzieckiem, bo sam już daje sobie z nią rade od pół roku - uprzedziłem przyjaciółkę, która podała mi tez dwie smycze moimi psami i poszła.
- Żona? - mruknęła kobieta.
Pokręciłem głową.
- Przyjaciółka - zaśmiałem się.

(Wiki?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz