- Proszę? - zdziwiłem się.
Dziewczyna zeszła ze mnie, a ja usiadłem. O co jej chodziło z tym spiętym? Przecież nie jestem spięty.
- Ale ja nie jestem spięty. - powiedziałem wlepiając wzrok w koc, zaraz znów go podniosłem.
- Jesteś. Czułam. - uśmiechnęła się.
- E, tam. - machnąłem ręką. - Idziemy pływać, może wypożyczymy motorower wodny? - zaproponowałem.
~~Jenny?~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz