Weszliśmy do środka, przywitały nas psy Julii. Przywitałem się z uciekinierem oraz ze szczeniakiem, usiedliśmy na kanapie popijając herbatę. Nie wiem która była godzina, chyba późno. Co chwilę mimowolnie łapałem się za tył głowy, piekło i bolało, chyba od tego uderzenia w ścianę na której były kafelki.
- Masz ochotę iść jutro rano ze mną na basen? - spytałem aby odwrócić jej uwagę od tego co robię od początku miałem chęć o to spytać.
~~Julia~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz