niedziela, 8 lutego 2015

Od Maksa do Jenny (C.D)

Czułem się jak by świat się zatrzymał. To było cudowne.
- Musimy to powtórzyć. - uśmiechnąłem się i ruszyłem przed siebie.
Po kilku minutach byliśmy pod domem dziewczyny. Nagle zaczął padać deszcz, idealny powód żeby ją chwilę tu jeszcze zatrzymać.
- Nie możesz iść, zobacz pada, zmokniesz. - powiedziałem zatrzymując ją.
- E tam, tylko kropi. 
- Tak ci się wydaje.
- No dobra, chwilę. - zaśmiała się. - To... co robimy? - spytała.
Wzruszyłem ramionami i zacząłem pukać palcami w kierownice. Po chwili odwróciłem się przodem do dziewczyny.
- Wiesz... - zacząłem. - Masz tu coś. - powiedziałem dotykając swoich ust.
- Co? - spytała zdziwiona.
- To. - powiedziałem i nie czekając chwili dłużej, pocałowałem ją.

~~Jenny~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz