Dzisiaj byłam bardzo potrzebna na izbie, gdyż przewieziono dużo osób z wypadku. Ofiary były w bardzo ciężkim stanie. Mi przydzielono jakiegoś chłopaka, który miał kolizję na motocyklu. Zleciłam mu odpowiednie badania między innymi: tomografię głowy, rentgen ręki i klatki piersiowej i morfologię. Wyciągnęłam stetoskop i zmierzyłam rytm serca. Uderzenia były niemiarowe, za pewne to przez tą sztangę.
- Najpierw, to chciałabym wiedzieć, czy masz problemy z oddychaniem. - odparłam z uśmiechem.
- Owszem. Nic mi nie jest. - podkreślił.
- Będę, to wiedziała po badaniach. - spojrzałam na niego.
Wyszłam z sali i pokierowałam się na blok, gdzie miała operację moja pacjentka. Niestety ja nie mogłam w niej uczestniczyć, ponieważ musiałam się zająć innymi pacjentami. Dostarczono mi wyniki badań krwi Alana. Nie widziałam tam nic niepokojącego. Rozpierała mnie energia .. wreszcie mogłam się zająć tym, co kocham .. nie imponuje mi robota papierkowa, szczerze nienawidzę tego zajęcia. Wróciłam do chłopaka ...
-Zatem moje imię brzmi Julia. - uśmiechnęłam się. - A, dokładniej Julia Kowalska.
- Ładnie. - skomentował.
Naszą konwersję przerwała pielęgniarka, która niosła zdjęcie z rentgena oraz tomografii. Przejrzałam dokładnie powiększone odbitki. Reka była cała za pewne, to tylko stłuczenie, a co do klatki piersiowej .. powstał obrzęk, a to już nie przelewki. W najgorszym wypadku chłopak mógł umrzeć.
~~Alan? Ależ proszę bardzo, nie ma złamań, ale jest obrzęk. xD~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz