niedziela, 8 lutego 2015

Od Julii do Maksa (C.D)

Kiedy, weszłam na basen, zdążyłam się już przebrać. Wychodząc z szatni, ujrzałam Maksa, który rozmawiał z jakimś mężczyzną. Podeszłam do nich ...
- Pewnie. - odwzajemniłam gest. - A, któż to był? - spytałam i spojrzałam na odchodzącego chłopaka.
- Szkoda gadać. - mruknął.
Pływalnia była dość obszerna. Zaczęła się lekcja.. Powoli zanurzyłam się w chłodnej wodzie. Utrzymać się na powierzchni umiałam, ale pływać, to już nie. Maks dawał mi wskazówki, lecz ja nie do końca się do nich stosowałam. Nauka była mozolna i trudna. Jednak oczekiwane efekty przyniosła. Po skończonej konkluzji odprężałam się w jakuzzi.
- Dziękuję. - uśmiechnęłam się do mojego nauczyciela.

~~Maks?~~

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz