czwartek, 12 lutego 2015

Od Jenny cd.o Maksa

 - Nie to nie twaoja wina, gdybym się nie obraziła to byśmy spędzili dzień razem i nic by się nie stało - powiedziałam
 - Nieważne, ja zachowałem się nie właściwie nie słuchając twojej prośby na łódce
 - Może już przestaniecie? Bo znowu się pokłucicie? - przerwała nam Emma, wszyscy się zaśmialiśmy, wróciliśmy do domu Maksa. Gdy zjedliśmy obiad, Emma wraz z Alvinem oznajmili że jadą do kina
 - Pojedźmy też - zaproponował Maks, ale ja od razu zaprotestowałam
 - Nie ma mowy, nie słyszałęś co mówił lekarz? Masz odpoczywać! Już do łóżka! - Alvin z Emmą się zaśmiali i wyszli z domu
 - Teraz to nie wyjdziesz z domu przez tydzień - usłyszeliśmy jeszcze głos Alvina. Maks opierał się o ścianę i przyglądał mi się
 - Nie żartowałam, do łózka! - popchnełam go w stronę sypialni - Przyniosę ci herbate - zaparzyłam w kuchni herbate i wróciłam do Maksa. Położyłam ją na szafce nocnej
 - Chodź do mnie - mruknął i pociągnął mnie na łóżko, nie zdążyłam nawet zareagować, pocałował mnie namiętnie
 - A co to było? - spytałam nie mogąc wysfobodzić(?) się z jego uścisku
 - Nie chcę abyśmy się kłócili - mruknął mi do uch i znów mnie pocałował.



Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz