- A jakoś miałem chęci do gotowania śniadania dzisiaj. – odparł uśmiechając się do mnie. Upiłam łyk soku pomarańczowego.
- Dobre zrobiłeś śniadanie. Masz smykałkę do gotowania. – rzekłam dokańczając jeść naleśnika. Sięgnęłam po gofra, którego polałam sosem czekoladowym. Szybko zjedliśmy śniadanie w ciszy. Nie wiedziałam o czym rozmawiać
( Mal ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz