Słońce zaczęło mi świecić prosto w twarz. Po chwili otworzyłam oczy i rozejrzałam się po pomieszczeniu. Spałam u kogoś na kanapie. Wtem sobie przypomniałam co robiłam ostatniego wieczora. Musiałam usnąć w czasie oglądania filmu. Powoli usiadłam na kanapie wyciągając swój telefon z jeansów.
- O cholera! - krzyknęłam patrząc w ekran telefonu. Dochodziła dziesiąta. Wtem do pokoju wszedł chłopak.
- Hej Mir jak się spało? - zapytał opierając się o ścianę uśmiechając się arogancko.
- Nie wiem kiedy zasnęłam. - odparłam dodając. - Dawno wstałeś?
( Mal ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz