Nie udało nam się jednak doko0ńczyć filmu gdyż nagle w ostatniej scenie telewizor się wyłączył. Na początku myślałem że jest coś nie tak z telewizorem lecz gdy chciałem włączyć światło dalej pozostała ciemność.
-Moim zdaniem mamy małe zwarcie.
-Muszę zejść do piwnicy i to sprawdzić. Tam są wszystkie włączniki.
-Pójść z tobą?
-Jeśli nie boisz się pająków i szczurów to zapraszam - podałem dziewczynie jedną z latarek.
-Podobno w jakimś kraju jedzą szczury.
-Ohyda.
Na dole panowała całkowita ciemność. Nie widziałem nawet czubka własnego nosa.
Złapałem dziewczynę za rękę by było nam raźniej i na wszelki wypadek byśmy się nie zgubili. Na końcu korytarza był pokój, o którym dowiedziałem się dopiero nadziewając się na klamkę. Gdy jednak włączyłem latarkę okazało się że oprócz nas był tam ktoś jeszcze...
Juliette? Może teraz będzie lepiej :D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz