niedziela, 15 marca 2015

Od Juliette do Thomasa (C.D)

Tak jak myślałam, nie miał mi nic ciekawego do powiedzenia. Rozłączyłam się.
- Coś ważnego? - spytał.
- Nie, jak zwykle. - westchnęłam. 
Kontynuowaliśmy oglądanie filmu. Początek filmu był nudny, ale później, rozkręcił się.

Thomas? Wybacz że krótko, ale nie miałam pomysłu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz