Uśmiechnęłam się. Podjechaliśmy pod jakąś restaurację, gdzie zjedliśmy kolację. W sumie, dawno nie jadłam kolacji, nigdy nie miałam na to czasu. Po posiłku, pojechaliśmy do domu Thomasa. Tam, usiedliśmy na kanapie, a chłopak, włączył film. Muszę przyznać że był bardzo ciekawy. Po pierwszej części, Thomas włączył drugą, później trzecią. Nagle zadzwonił mój telefon, spojrzałam na wyświetlacz.
- Odbierz. - stwierdził zatrzymując film.
- Nie, to tylko brat. Na pewno znowu jakieś głupoty. - rozłączyłam się i lekko uśmiechnęłam.
Juliette?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz