niedziela, 15 marca 2015

Od Thomasa do Juliette [C.D]

-Starałem się -uśmiechnąłem się gdy dziewczyna otworzyła drzwi. Wyglądała ślicznie w czerwonej sukience. Ja natomiast ubrany byłem w ciemną koszulę i spodnie oraz swoją skórzaną kurtkę.
Dziewczyna wyszła i zamknęła drzwi na klucz.
-Czym jedziemy? -spytała.
-Samolotem.
-Naprawdę?-wyglądała na zaskoczoną.
-Nie. Jeszcze nie jestem aż taki bogaty ale jeśli będę już go miał to będziesz pierwszą osobą, która nim poleci.
-To obietnica więc nie waż mi się jej złamać -uśmiechnęła się.
Gdy doszliśmy do mojego samochodu otworzyłem jej drzwi jak prawdziwy dżentelmen. Następnie usiadłem na miejscu kierowcy.
-Kierunek kino - były to ostatnie słowa zanim nacisnąłem pedał gazu.
Podczas podróży leciała jedna z moich ulubionych piosenek, która jak się okazało również podoba się Juliette.
Gdy dotarliśmy na miejsce nie zdążyłem już otworzyć ponownie drzwi dziewczynie gdyż sama zrobiła to o wiele szybciej. Wziąłem ją pod rękę i oboje podeszliśmy do młodego chłopaka, który sprzedawał bilety.
-Dwa bilety na "Batmana" poproszę.
-Na Batmana? Przepraszam ale nie mamy takiego filmu w repertuarze.
-Przecież widziałem reklamę.
-Tą na skrzyżowaniu? Ona jest z przed 3 lat.
-Dziękuję.
Odeszliśmy kawałek by nie robić kolejki.
-To co teraz? -spytała się Juliette.
-Nie pozwolę być uszykowała się na darmo. Mam nadzieję że nic nie jadłaś bo zabieram cię do restauracji. Później pojedziemy do mnie i obejrzymy fil, który obiecałem.
-Masz go na płycie?
-Wszystkie części.

Juliette?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz